Strony

Translate

środa, 26 stycznia 2022

Życie w internecie - Online Life

Patrząc kilkadziesiąt lat wstecz możemy zauważyć, że życie ludzi znacznie się różniło od tego, 
które panuje w XXI wieku. Osoby urodzone chociażby w 1939 roku nie miały internetu,
 a media społecznościowe takie jak Facebook czy Instagram po prostu nie istniały.
Wtedy nie liczyły się like pod zdjęciami ani liczba obserwujących na Instagramie, 
ale ważna była relacja z drugim człowiekiem. W tamtych czasach ludzie borykali się 
z dużo poważniejszymi problemami jak chociażby wybuch II wojny światowej. 
Większość z tych osób walczyła o naszą wolność, jednakże czy w dobie internetu my tą wolność naprawdę szanujemy? Wiadomo, że media społecznościowe powstały dla ludzi i poniekąd ułatwiły kontakty chociażby z osobami, które mieszkają za granicą, lecz czy dzielenie się naszym życiem 
ze znajomymi z którymi w 99,9% nie mamy kontaktu naprawdę jest konieczne? 
Jak wiadomo w internecie nic nie ginie, dlatego nie rozumiem osób, które dobrowolnie publikują chociażby zdjęcia noworodków oraz dzieci. Te dzieci kiedyś też dorosną i nie wiem czy chciałyby, 
aby ich zdjęcia z wczesnych lat były dostępne w internecie dla obcych im ludzi. 
Niemniej jednak każdy ma swoje zdanie na ten temat i robi jak uważa. 
Duża część społeczeństwa zamieszcza w mediach społecznościowych zdjęcia ze ślubu, chrzcin 
lub innych wydarzeń, które według mnie powinny być prywatne. 
Moim zdaniem takie wydarzenia należałoby zapisywać wyłącznie w sercu, a także w rodzinnym albumie. Zwłaszcza na facebooku można zaobserwować oznaczanie różnych statusów, 
że wchodzi się z kimś w związek lub małżeństwo. 
Gorzej jak relacja między ludźmi się zakończy i nagle obydwie strony wszystko usuwają.
Z takim zachowaniem ludzi spotkałam się nieraz. Najbardziej jednak dziwi mnie upublicznianie śmierci kogoś bliskiego. Uważam, że żałobę mimo wszystko powinno przeżyć się samemu 
albo z osobami, które były z nami zawsze. Śmierć kogoś bliskiego zazwyczaj spada na nas jak grom 
z jasnego nieba i nie potrafimy z początku w to uwierzyć, a niektórzy z takiego nieszczęścia 
nawet w internecie potrafią się śmiać. Jednak wszystko jest dla ludzi, dlatego powinniśmy z tych przywilejów jakim są media społecznościowe korzystać z głową i to nie znaczy, 
że nagle mamy przestać wrzucać do internetu zdjęcia. 
Po prostu zastanówmy się co chcemy publikować w wirtualnej sieci.
Przeraża również fakt, że dzieci chociażby w wieku sześciu, ośmiu lat już korzystają z gier komputerowych i takich aplikacji jak np. TiK Tok zamiast cieszyć się tymi beztroskimi latami
lecz na to trochę też pozwalają "dorośli", którzy są zajęci własnymi sprawami. 
Przechodząc w lecie koło placu zabaw nieraz można zobaczyć dorosłych, 
którzy siedzą na ławce i wpatrzeni są w komórki, a dzieci biegają bez opieki.
O wypadek w takim miejscu nie jest trudno, dlatego czasem warto oderwać się od ekranu 
i poobserwować co dzieje się dookoła.

41 komentarzy:

  1. Internet bywa bardzo przydatny, jak i wiele wynalazków cywilizacji, wystarczy korzystać z głową i nie zapominać, że życie toczy się w realu, nie w mediach społecznościowych ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się. Każdy też ma inne "normy" prywatności, inne powody, dla których działą w mediach sp., ale ja jeszcze pamiętam czasy bez Internetu, telefonu kom., a nawet stacjonarnego. A Autorka? :)

      Usuń
  2. Świetnie to wszystko podsumowałaś, nic dodać nić ująć. Niektórzy jednak żyją już tylko pod media społecznościowe. Robią nawet specjalne sesje zdjęciowe dzieciom aby mieć co udostępniać. Wszystko na pokaz.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też zauważam to wpatrzenie ludzi w telefony. To już jakaś choroba społeczna.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze 20 lat temu nie miałam telefonu. To były czasy beztroskiej wolności. Świat bardzo się zmienił. Niby wszystko jest w zasięgu ręki, ale mam wrażenie, że relacje międzyludzkie bardzo na tym ucierpiały. Zamiast spotkać się w realu, uciekamy w media społecznościowe. Mamy po 300 znajomych, ale ile spośród nich jest prawdziwymi przyjaciółmi?!

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się ze wszystkim, co tuta napisałaś. Nie rozumiem składania publicznie (czytaj w Internecie) życzeń mężowi/chłopakowi, który nawet nie ma fb czy instagrama (na szczęście znam jeszcze takie osoby), albo maleńkiemu dziecku, które nawet ich nie przeczyta. Co gorsza, wrzucanie zdjęć nagrobków bliskich to dopiero dziwne zjawisko! Jestem tolerancyjna i rozumiem żałobę, która objawia się umieszczaniem wspomnień z najbliższą osobą na przykład na fb (być może jest to forma terapii), ale po to są cmentarze, by tam się udać i zapalić znicz, a nie komentować w dziwny sposób takie fotki. Mam wrażenie, że niektórym osobom zatarła się granica prywatności i publikują wszystko, jak leci - nawet zdjęcia z sypialni.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja staram się stawiać granicę między tymi dwoma światami: mediami społecznościowymi a życiem realnym. Nie dzielę się wszystkimi faktami z mojego prywatnego życia, nie publikuję zdjęć bliskich. Tak jak @Świat minimalistki nie rozumiem składania życzeń publicznie na głównej tablicy Facebooka, nie podoba mi się to i u siebie tę funkcję mam zablokowaną. Nie podoba mi się też fakt upubliczniania zdjęć grobu zmarłego. Media społecznościowe na pewno wiele ułatwiają, ale niektórzy nie zdają sobie sprawy z tego jakie konsekwencje mogą się wiązać z takim upublicznianiem całego swojego życia prywatnego.

    OdpowiedzUsuń
  7. Trzeba przyznać, że technologia się niesamowicie rozwinęła na przestrzeni zaledwie kilkunastu lat, wystarczy sobie przypomnieć jak wyglądały telefony w początkach XXI wieku! Z jednej strony taki łatwy dostęp do informacji i posiadanie wszystkiego pod ręką jest fajny, ale tak jak piszesz ludzie za bardzo przywiązują się do technologii i praktycznie nie potrafią żyć bez telefonu czy Internetu. Wrzucanie ogromnej ilości prywatnych zdjęć na media społecznościowe jest dla mnie zupełnie niezrozumiałe.

    OdpowiedzUsuń
  8. To fakt technologia cały czas brnie do przodu. Jednak trzeba też przyznać, że za pomocą internetu możemy lepiej pracować, uczyć się bądź spędzać czas. Ale jak to już wiele osób napisało wszystko z głową, wiele osób używa przysłowia "Internet nigdy nie zapomina" I to prawda Każdy powinien być ostrożny i czujny.

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie napisane. To prawda. Ja nie rozumiem, jak można żyć tylko pod media społecznościowe i ciągle siedzieć na talefonie.

    OdpowiedzUsuń
  10. oj życie teraz z internetem jest ogólnie ciężkie...

    OdpowiedzUsuń
  11. Rozwoj internetu i mediow spolecznosciowych ma wiele plusow i minusow. Jestem rocznik 98 i akurat za moich czasow , kiedy bylam taka nastolatka z prawdziwego zdarzenia bylo to juz dosyc powszechne narzedzie do komunikacji. Nasza klasa, pozniej facebook , instagram... Czasami, mimo ze sama jestem aktywna w internecie, mysle sobie,ze szkoda, ze nie urodzilam sie tak z 20 lat wczesniej. Coz, czasy sie zmieniaja, bedziemy doswiadczac jeszcze wielu zmian, czasami az strach myslec ,co nas czeka. Coz temat rzeka, ale zeby sie nie rozpisywac na dlugosc jednego posta, musze sie z Toba zgodzic, ze zaloba , chrzest czy nne tego typu zdarzenia powinny zostac prywatne. Nigdy jednak nie myslalam o tym, ze gdy juz bede miala dzieci , ze dodawanie ich zdjec, czyli dokumentowanie mojego,ale i ich zycia moze im sie 10 lat pozniej nie podobac. Ze sobie tego nie zazycza, faktycznie to juz cos tak normalnego ,ze bierzemy za pewnik ,ze nam "wolno". Coz, jest to troche kwestia dyskusyjna, ale warta przemyslenia. Moliwe, ze za 10 czy 20 lat bedzie to ludziom obojetne, bo media spolecznosciowe przejmuja kontorle nad ludzmi ,haha!
    Pozdrawiam serdecznie ♥

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja do Internetu podchodzę bardzo ostrożnie. Moje zdjęcie zdarzają się sporadycznie, a dzieci zdjęć w ogóle nie wrzucam na portale społecznościowe. Jak to mówią licho nie śpi.

    OdpowiedzUsuń
  13. Powinno się więcej edukować o odpowiedzialnym korzystaniu z internetu, a wciąż robi się tego zaskakująco mało.

    OdpowiedzUsuń
  14. ja pierwszy telefon jak miałam 18 lat! dziś mam 34 lata i zdecydowanie znam życie bez neta:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy miałam 18 lat to u nas dopiero telefon stacjonarny założyli :-D Komórkowy miałam w wieku bodajże 22 lat....a i tak nie chciałam. Uznawałm to za zbędne.

      Usuń
  15. Ja to zawsze powtarzam, że moje lata dzieciństwa były o wiele, wiele lepsze. Nie było telefonów, interentu i innych pierdołek.. i człowiek jakiś taki bardziej szczęśliwy był i tak nie gonił za niczym. Jednak patrząc z drugiej strony, interent, telefon w dzisiejszych czasach jest bardzo, ale to bardzo pomocny. Osobiście uważam, że wszystko jest dla ludzi, ale z głową. Moje dzieci np. mają dostęp do internetu, ale korzystają z niego z głową, na tyle, na ile im pozwolę. Nie w głowie im social media, tik toki i inne pierdołki... Wolą wyjść na dwór, na spacer, na rower i miło spędzić czas z rówieśnikami.

    OdpowiedzUsuń
  16. Najbardziej przerażają mnie place zabaw, o których piszesz - rodzice wpatrzeni w komórki, a dzieci pozostawione bez opieki.
    Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Poza blogiem nie ma mnie w internecie:)
    Jak to mówią koleżanki z pracy - nie istnieję:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie mogę się z Tobą nie zgodzić.
    Warto korzystać z SM, z rozsądkiem i piętnaście razy zastanowić się, zanim opublikuje zdjęcie.
    Ja nie wyobrażam sobie, wstawiać zdjęć ze znajomymi,z rodziną, czy jakichś z wesel/innych tego typu imprez.
    Ale ja akurat spędzam, łącznie dziennie, około 30 minut na Instagramie :D
    FB nie mam i nie czuję potrzeby, by zakładać tam konto :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Witam serdecznie ♡
    Internet niezaprzeczalnie jest ogromnym sukcesem, wynalazkiem, który zapisze się na wszystkich kartach historii. Można dzięki niemu czytać co tylko się chce, oglądać wszystkie rodzaje filmów i spektakli, uczyć się o wszystkim, z każdej dziedziny, kupować z najdalszych zakątków świata, pracować, rozmawiać z ludźmi z każdego kraju, w każdym języku, oglądać świat choćby na street viev. Internet dał każdemu człowiekowi tyle możliwości, a mimo wszystko są ludzie, który wykorzystują internet do dawania serduszek na fb. Internet już zawsze będzie nieodłącznym elementem naszego życia, które teraz jest pół realne a pół wirtualne. Dobrze jest używać go z głową. Internet jest potężniejszy niż nam się wydaje, może przysłonić świat a mimo wszystko, na razie, żyjemy realu i o ten real trzeba zadbać :)
    Pozdrawiam cieplutko ♡

    OdpowiedzUsuń
  20. Cenne uwagi, ludzie często teraz nadto przywiązują się do sieci. Owszem, to się bardzo przydaje i ułatwia życie, lecz trzeba znać też umiar. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Też uważam, że nie powinno się publikować wszystkich zdjęć na Facebooku czy Instagramie. Internet to dobra rzecz pod warunkiem, że używa się go z głową ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Internet daje nam wiele możliwości, ułatwia komunikację i przepływ informacji, ale niesie również ogromne zagrożenia. Czasami tęsknię za czasami bez komputera. Wtedy relacje międzyludzkie wydawały się bardziej szczere i wartościowe. Social media nie były potrzebne do tego, aby pielęgnować znajomości i normalnie się spotykać.

    OdpowiedzUsuń
  23. Buena reflexion el internet es muy útil pero a la vez puede ser danino si no se utiliza bien. Te mando un beso Enamorada de las letras

    OdpowiedzUsuń
  24. Jakoś nie mogę zrozumieć tego, że ludzie bez przerwy siedzą na telefonie w internecie.
    Pozdrawiam i zapraszam na nowy post :) jusinx.blogspot.com.

    OdpowiedzUsuń
  25. Mądry i potrzebny wpis. Cóż postępu nie cofniemy, ale faktycznie trzeba używać z głową internetu- mediów społecznościowych i tym podobnych.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. Niesamowite jest to jak na przestrzeni lat tak wiele się zmieniło. Jak telefon, internet, telewizja zastąpiły drugiego człowieka. Jak ludzie się od siebie oddalili. Jestem pod wrażeniem tego jak kiedyś się razem trzymali, jaką cenę miała miłość i przyjaźń. Wiele bym dala by wrócić do czasów bez internetu...

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Trudno sobie wyobrazić życie bez Internetu, a bez komórek byłoby nam żyć trudniej. Masz rację, gdy piszesz o nadmiernym epatowaniu swoimi osobistymi sprawami. Sensowne są blogi,wśród blogerek zawiązują się prawdziwe przyjaźnie.
    Pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja bardzo doceniam internet, daje sporo możliwości, ale wiadomo, w tym wszystkim ważny jest umiar i zdrowy rozsądek.

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo mądre słowa. Internet jest bardzo przydatny, a niektóre zdjęcia czy treści są zbędne.

    OdpowiedzUsuń
  30. Czasy się zmieniają, internet ma swoje plusy i minusy niestety. Dzisiejsze dzieciaki ogarniają telefony zanim zaczną mówić. Ja swój pierwszy telefon miałam jakoś w wieku 16 lat, pamiętam, że było miejsce tylko na 20 smsów i musiałam je na bieżąco usuwać, jak mi jakiś chłopak napisał coś miłego, to zostawiałam to i miałam jeszcze mniej miejsca na nowe wiadomości, a jakie drogie wtedy były :D Piękne czasy :p

    OdpowiedzUsuń
  31. niektórzy w necie umieszczają wszystko. od kanapek po kupki dzieci... Trzeba znać umiar moim zdaniem. Ja nie cykam wszystkiemu zdjęć telefonem tylko wybiórczo

    OdpowiedzUsuń
  32. To są również i moje przemyślenia. Zagalopowaliśmy się i nie potrafimy się zatrzymać. Rodzice chcą aby dzieci nie sięgały po telefon zbyt wcześnie, czasem wręcz zabraniają, w tym samym czasie siedząc na oczach dziecka z nosem w telefonie. Dzieci uczą się obserwując i naśladując dorosłych.
    6-letnie dzieci uzależnione od teflonu to dziś już realne zagrożenie. Internet i media społecznościowe są przydatne, ale nie pozwólmy żeby zawładnęły naszym życiem!
    Pozdrawiam Alina

    OdpowiedzUsuń
  33. Takie mamy dzisiaj czasy. Ja też nie rozumiem ludzi, którzy publikują zdjęcia dzieci i to w ilości kilkudziesięciu miesięcznie... Co do żałoby to jakby każdy radzi sobie z nią jak może. Ślub jakby dotyczy nas samych, więc nie mam obiekcji,a że się potem rozstaną pozmieniają statusy to też własna sprawa. Kiedyś było inaczej, a za ileś tam lat też będzie jeszcze inaczej. Problemem jest to, że ktoś żyje życiem wirtualnym, a tym prawdziwym już nie potrafi, albo gubi siebie samego w tym wszystkim.

    OdpowiedzUsuń
  34. Czasem mam wrażenie, że ludzie nie zdają sobie sprawy, iż w sieci nic nie ginie. To, co dzisiaj jest ok, może takie nie być za jakiś czas, a pewne życiowe wydarzenia powinny być dzielone z bliskimi osobami, nie z całym światem.

    OdpowiedzUsuń
  35. Z jednej strony masz rację, z drugiej większość swojego życia nie publikowałam nic ze sfery prywatnej w necie. Jak skasowałam naszą klasę, potem nie chwiałam założyć facebooka to już wtedy zauważyłam, że stawałam się odludkiem. Wolę kontakt na żywo z ludźmi ale powiem ci szczerze gdyby nie internet umarłabym z samotności nie poznałabym męża, nie poznałabym przyjaciół. Prócz rodziny bliskie osoby poznałam przez internet i umawiamy się przez internet, jak nie mamy się jak spotkać to internet zapewnia nam komunikację. Fakt kiedyś ludzie sobie bez tego radzili. Pewnie też bym mogła gdyby odebrać internet wszystkim naraz xD.
    Nazwisko na fejsie też zmieniłam rok po ślubie bo mi żyć nie dawali, co niektórzy się pytali już czy się rozstaliśmy xD. Ludzie żyją tym internetem. Znak naszych czasów i trochę ciężko to zmienić...

    OdpowiedzUsuń
  36. Troszkę będę polemizować. Czym się różni wrzucenie zdjęcia ślubnego na FB od zdjęcia ze ślubu powieszonego w salonie? W obu przypadkach widzą je nasi znajomi, którzy nas odwiedzają. Albo kiedyś zamężne kobiety zakładały ozdobne chusty na głowę po ślubie. To też była forma chwalenia się zmianą statusu. Nie wiem jak to u was wygląda ale moje babcie mają w albumach zdjęcia z pogrzebów z trupami w trumnach. Siedzenie dzieciaków w komputerach w dzisiejszych pandemicznych czasach to już norma. Ostatnio koleżanka opowiadała że jej syn z kolegami zmówili się on-line i razem oglądali w tym samym momencie ten sam film. W trakcie sobie rozmawiali. Do wszystkiego potrzebne jest zdrowe podejście 🤓

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz oraz obserwację ♥

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.